Nadgodziny przed godzinami pracy – jak rozliczać

Nadgodziny przed godzinami pracy mogą wystąpić, jeśli pracownik przychodzi do pracy wcześniej niż ustalona w zakładzie pracy godzina rozpoczęcia pracy. Od razu jednak należy zaznaczyć, że nie każde przyjście do zakładu pracy wcześniej i rozpoczęcie pracy o godzinie wcześniejszej niż wynikająca z rozkładu spowoduje nadgodziny przed godzinami pracy – decydujące znaczenie może tu mieć doba pracownicza (więcej o niej za chwilę). Wcześniejsze przyjście do pracy może tę dobę pracowniczą naruszać.

Nadgodziny przed godzinami pracy, jeśli już występują, rozliczane są jako nadgodziny dobowe. Pracodawca oddaje czas wolny za nadgodziny (z własnej inicjatywy albo na wniosek pracownika) albo płace wynagrodzenie za nadgodziny wraz ze stosownymi dodatkami. Należy podkreślić, iż nadgodziny przed godzinami pracy nie wystąpią, jeśli pracownik odrabia wyjścia prywatne w godzinach pracy.

nadgodziny przed godzinami pracy
nadgodziny przed godzinami pracy

Nadgodziny przed godzinami pracy – kiedy występują

W pierwszej kolejności należy zwrócić uwagę na to, że pracownik, który normalnie pracuje np. w godzinach 8.00 – 16.00 może przyjść do pracy na godzinę 7.00 i pracować do 15.00. Pracuje w tym dniu 8 godzin. W praktyce, jeśli dochodzi do naruszenia doby pracowniczej, te nadgodziny przed godzinami pracy mogą się pojawić. Tyle, że naruszenie doby pracowniczej nie zawsze z automatu oznacza nadgodziny. Jeśli pracownik przychodzi do pracy wcześniej i wychodzi wcześniej, a w tym dniu przepracował tyle godzin, ile miał zaplanowane do przepracowania, to nie dochodzi do naruszenia normy dobowej czy przedłużonego wymiaru dobowego, natomiast dochodzi do naruszenia doby pracowniczej.

Samo naruszenie doby pracowniczej bez powstania nadgodzin nie rodzi po stronie pracownika żadnego roszczenia – natomiast pracodawca naraża się na konsekwencje w razie kontroli Państwowej Inspekcji pracy i ewentualną grzywnę (art. 281 §1 ust. 5 kodeksu pracy). Doba pracownicza to kolejne 24 godziny liczone od chwili, w której w danym dniu pracownik rozpoczyna pracę. Definicję doby pracowniczej wskazuje przepis art. 128 §3 ust. 1 kodeksu pracy. Stosownie do powołanego przepisu:

Do celów rozliczania czasu pracy pracownika przez dobę należy rozumieć 24 kolejne godziny, poczynając od godziny, w której pracownik rozpoczyna pracę zgodnie z obowiązującym go rozkładem czasu pracy. Jeśli zatem pracownik pracuje od poniedziałku do piątku w godzinach od 8.00 do 16.00 (soboty są wolne z tytułu przeciętnie pięciodniowego tygodnia pracy – pisaliśmy więcej tutaj: oddawanie dnia wolnego za pracę w sobotę oraz tutaj: jak rozliczyć nadgodziny w sobotę, z kolei niedziele są dniami ustawowo wolnymi od pracy i dla pracownika nie są to grafikowe dni pracy – pisaliśmy więcej tutaj: oddawanie dnia wolnego za niedzielę oraz tutaj: harmonogram czasu pracy), to dla niego każda doba pracownicza rozpoczyna się o godzinie 8.00 i trwa 24 godziny.

nadgodziny przed godzinami pracy
nadgodziny przed godzinami pracy

W tym wypadku co do zasady każde rozpoczęcie pracy przed godziną 8.00 spowoduje nadgodziny przed godzinami pracy, jeśli pracownik zakończy pracę o harmonogramowej godzinie, a nie wcześniej. Takie nadgodziny należy odpowiednio rozliczyć. Oczywiście należy mieć na względzie, że po pierwsze w niektórych systemach czasu pracy (równoważny system czasu pracy czy system skróconego tygodnia pracy) możliwa jest praca ponad 8 godzin na dobę i nie powoduje to powstania nadgodzin, niemniej naruszenie doby pracowniczej spowodowane tym, że pracownik przyszedł do pracy wcześniej i rozpoczął pracę drugi raz w tej samej dobie pracowniczej spowoduje, że nadgodziny przed godzinami pracy wystąpią.

Na marginesie należy dodać, że rozpoczęcie pracy drugi raz w tej samej dobie pracowniczej może spowodować nie tylko nadgodziny przed godzinami pracy, ale również może prowadzić do naruszenia odpoczynku dobowego pracownika (stosownie do art. 132 §1 kodeksu pracy pracownikowi przysługuje w każdej dobie prawo do co najmniej 11 godzin nieprzerwanego odpoczynku.

Co ważne – jeśli pracownik na polecenie szefa rozpoczyna pracę wcześniej niż powinien, to te nadgodziny, które co do zasady są nadgodzinami z tytułu przekroczenia normy dobowej, mogą przypadać jeszcze na porę nocną. Zgodnie z art. 151(7) kodeksu pracy pora nocna to 8 godzin ustalonych w przedziale między 21.00 a 7.00 następnego dnia. Jeśli w danym zakładzie pracy pora nocna obowiązuje do 7.00, pracownik rozpoczyna pracę normalnie o 7.00, ale określonego dnia przychodzi do pracy wcześniej, np. na godzinę 5.00, to te nadgodziny przed godzinami pracy przypadają jeszcze na porę nocną, a więc zgodnie z art. 151(1) §1 ust. 1 lit. a) kodeksu pracy pracownikowi należy się za nie dodatek za nadgodziny 100%.

Nie jest naruszeniem doby pracowniczej sytuacja, w której pracownik w jednym tygodniu rozpoczyna pracę o godzinie 8.00 i pracuje do 16.00 każdego dnia roboczego, a następnie po wolnym weekendzie przychodzi do pracy w poniedziałek na godzinę 7.00 i wychodzi z zakładu pracy o 15.00 i pracuje w ten sposób. W niedzielę pracownik nie wykonywał pracy, a więc nie dochodzi do naruszenia doby pracowniczej, nie powstają żadne nadgodziny. Warunkiem jest jednak, aby te godziny rozpoczęcia i zakończenia pracy wynikały z rozkładu obowiązującego pracownika.

Nieco inaczej będzie natomiast, jeśli pracownik w jednym tygodniu wykonuje pracę od poniedziałku do piątku od 8.00 do 16.00, weekend ma wolny a w następnym tygodniu pracuje codziennie od poniedziałku do piątku od 7.00 do 16. Codziennie ma zatem jedną nadgodzinę, przy czym te nadgodziny przed rozpoczęciem pracy od wtorku do piątku są nadgodzinami dobowymi (rozliczanymi z dodatkiem 50%), z kolei nadgodzina poniedziałkowa zostanie zaliczona do nadgodzin średniotygodniowych (rozliczanych dodatkiem 100%).

Podobna sytuacja będzie mieć miejsce, jeśli pracownik pracuje w równoważnym systemie czasu pracy i niektóre dni robocze ma wolne, aby zapewnić średnio 40 godzin pracy tygodniowo (pisaliśmy m.in. tutaj: praca po 12 godzin a urlop). Przykładowo pracownik pracuje w poniedziałek, wtorek i środę od godziny 8.00 do 20.00, w czwartek od 8.00 do 12.00, z kolei piątek ma wolny. No i w ten piątek przychodzi do pracy na godzinę 7.00 i pracuje do godziny 12.00. Nie doszło w tym dniu do naruszenia normy dobowej (pracownik pracował krócej niż 8 godzin), ale dochodzi do naruszenia normy średniotygodniowej (pracownik pracuje średnio więcej niż 40 godzin tygodniowo). A zatem te nadgodziny przed godzinami pracy będą rozliczone jako nadgodziny średniotygodniowe.

nadgodziny przed godzinami pracy
nadgodziny przed godzinami pracy

Nadgodziny przed godzinami pracy nie powstaną również, jeśli pracownik przychodzi wcześniej i odrabia wyjście prywatne w godzinach pracy. Chociaż takie rozpoczęcie pracy drugi raz w tej samej dobie pracowniczej jest naruszeniem tej doby, ale nie ma tu mowy o nadgodzinach. Stanowi o tym wprost przepis art. 151 §2(1) kodeksu pracy:

Nie stanowi pracy w godzinach nadliczbowych czas odpracowania zwolnienia od pracy, udzielonego pracownikowi, na jego pisemny wniosek, w celu załatwienia spraw osobistych. Odpracowanie zwolnienia od pracy nie może naruszać prawa pracownika do odpoczynku, o którym mowa w art. 132 i 133 (czyli odpoczynku dobowego i tygodniowego).

Nadgodziny przed godzinami pracy a ruchomy czas pracy

Ruchomy czas pracy w zakładzie pracy może zostać wprowadzony albo indywidualnie dla konkretnego pracownika, na jego pisemny wniosek (art. 142 kodeksu pracy – na pisemny wniosek pracownika pracodawca może ustalić indywidualny rozkład jego czasu pracy w ramach systemu czasu pracy, którym pracownik jest objęty) albo w całym zakładzie pracy (art. 140(1) §1 kodeksu pracy – Rozkład czasu pracy może przewidywać różne godziny rozpoczynania pracy w dniach, które zgodnie z tym rozkładem są dla pracowników dniami pracy).

W ruchomym rozkładzie czasu pracy chodzi o to, że pracownik albo rozpoczyna pracę w różnych dniach o różnych godzinach, bo takie ma potrzeby (np. odprowadza dziecko do przedszkola) i pracodawca zgodził się na to albo pracownik po prostu sam decyduje, o jakiej godzinie rozpocznie pracę w wyznaczonych widełkach, byle tego dnia przepracował to, co ma do przepracowania w danym dniu (pisaliśmy m.in. tutaj: ruchomy czas pracy a nadgodziny).

Jeśli zatem pracownik ma wyznaczone widełki rozpoczynania pracy między np. 7.00 a 9.00 i w poniedziałek rozpoczyna pracę o 9.00 a we wtorek o 7.00, to nie dochodzi do naruszenia doby pracowniczej – żadne nadgodziny przed godzinami pracy nie powstaną. Może się okazać, że takie wcześniejsze przyjście do zakładu pracy przed godzinami pracy nie będzie mieć charakteru sporadycznego i uzasadnionego potrzebami pracodawcy, ale pracodawca niejako na potrzeby chwili zmodyfikuje grafik. I tu może pojawić się problem.

Co do zasady, jeśli pracodawca wydaje pracownikowi polecenie przyjścia do pracy wcześniej i rozpoczęcia jej przed „potoczną” godziną rozpoczynania pracy, pracownik nie może odmówić – chyba, że jest to kobieta w ciąży, pracownik niepełnosprawny bez zgody lekarza na pracę w nadgodzinach (pisaliśmy więcej: czas pracy pracownika niepełnosprawnego) czy pracownik opiekujący się dzieckiem do lat 4. Takie polecenie pracy w nadgodzinach nie może być jednak normą, a przede wszystkim nie może prowadzić do zmiany harmonogramu czasu pracy „z dnia na dzień”.

nadgodziny przed godzinami pracy
nadgodziny przed godzinami pracy

Stosownie do art. 129 §3 kodeksu pracy rozkład czasu pracy danego pracownika może być sporządzony – w formie pisemnej lub elektronicznej – na okres krótszy niż okres rozliczeniowy, obejmujący jednak co najmniej 1 miesiąc. Pracodawca przekazuje pracownikowi rozkład czasu pracy co najmniej na 1 tydzień przed rozpoczęciem pracy w okresie, na który został sporządzony ten rozkład. Teoretycznie zatem zmiana grafika, czyli polecenie pracownikowi przyjścia do pracy na godzinę wcześniejszą przez np. resztę okresu rozliczeniowego już będzie wymagać poinformowania pracownika na co najmniej tydzień przed zmianą.

Generalnie chodzi o to, że pracownicy muszą wiedzieć z wyprzedzeniem, w jakich godzinach pracują. Niedopuszczalna jest sytuacja, w której pracodawca sporządza co prawda grafik, ale praktycznie co kilka dni informuje pracowników o konieczności wcześniejszego przyjścia do zakładu i rozpoczęcia pracy przed godzinami pracy. Pracodawca nie może swobodnie dysponować czasem wolnym pracownika.

Jeszcze jedna ważna rzecz, kiedy nadgodziny przed godzinami pracy będą wymagać od pracodawcy dodatkowej rekompensaty. Może się okazać, że pracownik pracuje normalnie w godzinach 7.00 – 15.00 od poniedziałku do piątku. Tymczasem w związku ze wzrostem zamówień pracodawca polecił pracownikowi, aby w poniedziałek stawił się w pracy o godzinie 5.00 i pracował do 15.00. Pracodawca wie, że spowoduje to powstanie nadgodzin dobowych, ale liczy się z koniecznością ich rekompensaty, a samo polecenie pracy w nadgodzinach jest uzasadnione szczególnymi potrzebami pracodawcy.

Tymczasem, co się okazuje. Okazuje się, że dochodzi nie tylko do powstania nadgodzin (nadgodziny przed rozpoczęciem pracy – między 5.00 a 7.00), ale do pracy w niedzielę, którą również należy zrekompensować. Zgodnie z art. 151(9) kodeksu pracy praca jest uważana za wykonywaną w niedzielę, jeśli przypada na 6.00 w niedzielę do 6.00 w poniedziałek (chyba, że pracodawca ustalił w zakładzie pracy inne godziny niedzieli). A zatem ta praca między 5.00 a 6.00 w powyższym przykładzie będzie pracą w niedzielę, za którą pracodawca musi oddać pracownikowi cały dzień wolny.

Okazuje się zatem, że ta jedna godzina przypadająca między 5.00 a 6.00 przed normalnymi godzinami pracy w poniedziałek to nie tylko nadgodziny przed godzinami pracy, ale również praca w niedzielę, która musi zostać odpowiednio zrekompensowana.

Na zakończenie należy dodać jeszcze jedną ważną rzecz. Nadgodziny przed godzinami pracy będą wymagać rozliczenia, jeśli wystąpiły na polecenie pracodawcy. Nie będzie nadgodzinami praca przed normalnymi godzinami rozpoczęcia pracy, której nie polecił pracownikowi pracodawca albo która nie jest wykonywana w interesie zakładu pracy, ale w związku z np. potrzebami pracownika.

Przykładowo – pracownik normalnie pracuje od godziny 8.00 do 16.00 od poniedziałku do piątku. W poniedziałek rano odwoził żonę na dworzec na godzinę 5.30 i stwierdził, że nie opłaca mu się już jechać od domu i po odwiezieniu żony przyjedzie prosto do pracy. Wykonywał on pracę jeszcze przed normalnymi godzinami rozpoczęcia pracy, wyszedł z pracy o normalnej godzinie.

Ten czas pracy między 6.00 a 8.00 nie zostanie zaliczony do nadgodzin – nie są to nadgodziny przed godzinami pracy. Praca w godzinach nadliczbowych może być wykonywana jedynie na polecenie pracodawcy, choćby dorozumiane, pracownik sam nie może decydować, że danego dnia przyjdzie wcześniej do pracy (chyba, że pracuje w ruchomym czasie pracy). Natomiast pracodawca powinien tego typu kwestie unormować w regulaminie pracy albo wprost zakazać pracownikom wykonywania pracy poza ustalonymi godzinami pracy.

W wyroku z dnia 23 stycznia 1998 roku sygn. I PKN 239/97 Sąd Najwyższy stwierdził, iż nie jest pracą w godzinach nadliczbowych praca świadczona przez pracownika na zasadach dobrowolności w czasie wolnym od pracy, natomiast w wyroku z dnia 14 maja 1998 roku sygn. I PKN 122/98 Sąd Najwyższy stwierdził, iż brak sprzeciwu przełożonego na wykonywanie w jego obecności przez pracownika obowiązków może być zakwalifikowany jako polecenie świadczenia pracy w godzinach nadliczbowych.

nadgodziny przed godzinami pracy
nadgodziny przed godzinami pracy

Z kolei w wyroku z dnia 26 maja 2000 roku sygn.  I PKN 667/99 Sąd Najwyższy stwierdził, iż warunkiem przyjęcia dorozumianej zgody pracodawcy na pracę w godzinach nadliczbowych jest jednak świadomość pracodawcy, że pracownik wykonuje taką pracę

Generalnie – przyjście do zakładu pracy przed godzinami pracy, jakie pracodawca wyznaczył pracownikowi nie jest uważane za nadgodziny przed godzinami pracy. Samo polecenie pracy w godzinach nadliczbowych nie wymaga szczególnej formy – może ono mieć nawet formę ustną. Dlatego tak ważne jest, aby pracodawca unormował na poziomie zakładu pracy kwestie wcześniejszego lub późniejszego przychodzenia do pracy. Chodzi o to, aby np. po roku czy dwóch nie było wątpliwości, czy pracodawca nakazał pracownikowi wcześniejsze przyjście do pracy, czy nie.

Może się jeszcze okazać, że pracownik pracujący normalnie w godzinach od 7.00 do 15.00 przychodzi do pracy danego dnia na polecenie pracodawcy na godzinę 6.00 i pracuje do godziny 14.00. Nie narusza normy dobowej, a samo wcześniejsze przyjście do pracy ma miejsce po dniu urlopu wypoczynkowego. Taka jednodniowa przerwa spowodowana urlopem nie prowadzi do powstania nadgodzin z tytułu rozpoczęcia pracy drugi raz w tej samej dobie pracowniczej – pracownik przychodzi do pracy wcześniej niż powinien, ale nadgodziny przed godzinami pracy nie występują. problem naruszenia doby pracowniczej nie wystąpi wówczas, gdy pracodawca w dniu przypadającym po dniu wolnym od pracy poleca pracownikowi przyjście do firmy o godzinie wcześniejszej niż godzina pierwotnie ustalona w harmonogramie czasu pracy.

O czasie pracy pisaliśmy m.in. tutaj: nieusprawiedliwiona nieobecność w pracy oraz tutaj: co grozi za spóźnienie do pracy. O rozliczaniu nadgodzin pisaliśmy z kolei m.in. tutaj: nadgodziny na niepełnym etacie oraz tutaj: dodatki za nadgodziny – jak liczyć. Niebawem kolejne artykuły na ten temat.

Dodaj komentarz